facebook2

I wreszcie nadszedł ten dzień… dzień naszej wycieczki do Krakowa. Wyjechaliśmy z Jasionny o godzinie 8 rano. W grodzie Kraka byliśmy tuż przed 10.

Najpierw udaliśmy się do Parku Wodnego, gdzie czekało na nas mnóstwo atrakcji. Zaleźliśmy się na bajecznie kolorowej otoczonej palmami Wyspie Piratów, gdzie był statek piracki oraz chlapiące i tryskające wodą niespodzianki. Wiele „mokrych” emocji dostarczyły nam zjazdy z 18-metrowej odkrytej zjeżdżalni o nazwie Aligator oraz przejście po tafli wody, które nie było proste, bowiem tęczowa ścieżka kryła w sobie „ruchome” niespodzianki. Na miękkie lądowanie należało się też przygotować podczas wspinania się na ścianki. W hali basenowej mogliśmy również pograć w siatkówkę i w koszykówkę.

Po wyczerpującym pobycie w Parku Wodnym udaliśmy się do McDonald's, aby zregenerować siły i uzupełnić stracone kalorie. To była prawdziwa uczta dla podniebienia.

Następnym punktem wycieczki był pobyt w Teatrze Lalki, Maski i Aktora „Groteska”, gdzie oglądaliśmy spektakl „Przygody Odyseusza”. Spotkaliśmy tam naszych starszych kolegów, którzy uczęszczają obecnie do I klasy gimnazjum.

Potem przechodząc przez rynek Starego Miasta, podziwialiśmy Kościół Mariacki, renesansowe sukiennice, ratusz oraz pomnik Adama Mickiewicza. W końcu udaliśmy się do Manufaktury Cukierków Ciuciu. Tam panie pokazały nam, w jaki sposób tworzy się cukierki i lizaki. Czuliśmy aromat unoszący się podczas produkcji słodyczy, a na koniec próbowaliśmy jeszcze ciepłe cukierki. Następnie każdy z nas mógł własnoręcznie wykonać lizaka o dowolnym kształcie: serca, gwiazdki, kwiatka, ust czy kółka. Na zakończenie warsztatów wszyscy otrzymaliśmy Certyfikaty Młodych Karmelarzy oraz paczuszki cukierków.

Była już szarówka, gdy dotarliśmy na Wawel. Tam  podziwialiśmy dziedziniec oraz Kaplicę Zygmuntowską. Odwiedziliśmy również Kryptę pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

Z wysokich murów zamkowych mogliśmy podziwiać panoramę oświetlonego Krakowa.

Potem zeszliśmy do podnóża wzgórza wawelskiego, by zobaczyć ziejącego ogniem legendarnego smoka.

To był ostatni punkt naszej wycieczki. Zmęczeni, ale pełni wrażeń wróciliśmy do domów.

programy